115. Wrzesień - aktualizacja włosów. Nowe kosmetyki.

października 03, 2016



Przez wakacje moje włosy były narażone na silne działanie promieni słonecznych oraz morską wodę. Stały się przesuszone i niesforne. Na wakacyjnych zdjęciach nie wychodziły zbyt korzystnie. Wiedziałam, że obcięcie końcówek jest konieczne, bo choćbym jak się starała, to nie zregeneruję takich uszkodzeń. We wrześniu zdecydowałam się na pierwszy w swoim życiu zabieg fryzjerski (oprócz obcinania włosów). A mianowicie na rekonstrukcje włosów JOICO (o całym zabiegu dodam osobny wpis). Napiszę tylko tyle, że obeszło się bez wizualnego efektu WOW... I nikt z mojego otoczenia nie zorientował się, że cokolwiek z włosami robiłam. Jednak dostrzegam różnicę i widzę, że są nawilżone, bardziej lśniące, a co najważniejsze milsze w dotyku.

Wpis o rekonstrukcji włosów [TUTAJ KLIK]



AKTUALNY WYGLĄD WŁOSÓW
_____

Kolor moich włosów jest naturalny. Nigdy ich nie farbowałam, ale nabrały od słońca sporo refleksów. 



Aktualna długość to około 65-66 cm. 









































KOSMETYKI KUPIONE WE WRZEŚNIU
_____


Moja odżywka jest już na wykończeniu. Poza tym nie byłam z niej zadowolona. Tym razem skusiłam się na odżywkę do włosów przetłuszczających się z firmy O'HERBAL. Jej cena regularna to około 20 zł, widziałam ją na promocji w Naturze za 14,99 zł, a dorwałam ją w Hebe za 10,99 zł. Aż żal nie skorzystać z takiej promocji ;)


Olejowanie włosów przynosi świetne rezultaty, ale jest dla mnie dość kłopotliwe. Rzadko po olejowaniu i myciu moje włosy wyglądają dobrze. Zazwyczaj olejek się na nich utrzymuje i wyglądają na tłuste. No, ale końce czymś zabezpieczać trzeba. Chciałabym ograniczyć używanie drogeryjnych kosmetyków i skupić się bardziej na tych naturalnych. Dlatego kupiłam olej z migdałów. Nie tylko dobry dla włosów, ale też na skórę twarzy i świetny do masażu! A co najważniejsze... nie śmierdzi tak jak olej lniany ;)
Cena: 17,99 zł
Od używania suszarki jestem po prostu uzależniona. Staram się ograniczać ciepły nawiew do minimum, ale bez tego sprzętu nie jestem w stanie się obejść. Dlatego kupiłam mgiełkę chroniącą włosy przed działaniem wysokiej temperatury. 

Cena: 4,99 zł (na promocji w Naturze).


Ostatnią rzeczą jest Profesjonalny Lotion firmy Vitapil oraz tabletki biotyna + bambus. Produkty te ograniczają wypadanie włosów oraz stymulują porost nowych. Sądzę, że to świetny produkt szczególnie teraz, gdy zbliża się jesień i włosy wypadają jeszcze bardziej. 

Produkty te kupiła moja mama i powiedziała, że się ze mną podzieli, tak to bym pewnie się na nie nie pokusiła. 
Zestaw kosztował 45 zł (na promocji w aptece). Z tego co widzę, to koszt opakowania tabletek to właśnie około 45 zł, a lotionu to 25-30 zł. 


PLANY NA PAŹDZIERNIK
_____

W październiku  raczej nigdzie się nie wybieram, dlatego może w końcu uda mi się przez dwa tygodnie stosować wcierkę ze skrzypu i pokrzywy.
Muszę też pamiętać o codziennym zażywaniu suplementów oraz stosowaniu lotionu po myciu włosów. Olej migdałowy będę ochronnie stosować na końcówki włosów oraz od czasu do czasu na całe włosy.

POPRZEDNIE AKTUALIZACJE
_____

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Mam swoją zaufaną odżywkę i szampon, które mnie nigdy nie zawiodły, więc raczej nie będę kupować innych kosmetyków.
    A tak swoją drogą - śliczne włosy!
    Be Beauty (klik) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Vitapil od dawna mnie ciekawi :) Swoją drogą... masz cudne włosy, ile ja bym dała za taką gęstość <3
    Mogłabyś kliknąć w linki TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz piękne włosy, nikt nie zauważył różnicy bo prezentują się świetnie. Na żywo pewnie jeszcze lepiej:)
    Daj znać jak kuracja Vitapilem się sprawdzi, ja też muszę pomyśleć nad jakimś suplementem bo ostatnio źle się odżywiam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurację Vitapilem przedstawię również z punktu widzenia mojej mamy, gdyż jej włosy bardziej wypadają i nie są tak gęste jak moje.

      A co do włosów to dziękuję, choć uwierz mi na słowo, że na żywo moje końce były w złym stanie. Rozdwojone i przesuszone. Teraz jeszcze trochę takich zostało, ale już mniej ;)

      Usuń
    2. A co do złego odżywiania, to pora jak najszybciej to poprawić, tym bardziej, że w okresie jesieni organizm jest najbardziej wymagający i domagający się witamin itp. Sama muszę o siebie zadbać pod tym względem. W ruch znów pójdą twarożki z olejem lnianym ;)

      Usuń
  4. Cóż.. naturalnie wypada nam dziennie ok 100 włosów. Przy krótkich tego tak nie widać.. przy długich robi sie efekt WOW, bo objętość duuużo większa. Ja jestem wierna mojej wcierce Jantar z Farmony. Jeśli mogłabym coś poradzić.. warto od czasu do czasu robić peeling skóry głowy.. wtedy wcierki lepiej działają. Są specjalne scruby do tego, ale równie dobrze można do szamponu dodać fusy kawowe.. podziałają tak samo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jesienią jakoś szczególnie dużo włosów w umywalce dostrzegam. W sumie w zeszłym roku, włosy zaczęły mi wypadać niemal garściami. Były wszędzie... Na ubraniach, na znajomych z uczelni i widocznie zmniejszyła mi się objętość kucyka.

      A o peelingu wiem i dziękuję za polecenie, ale niestety ciągle zapominam, aby taki zrobić :p

      Usuń
  5. Twoje włosy wyglądają zdrowo ;) Może dzięki tej pielęgnacji ;)
    Ja ma puszące się, rozdwajające się końcówki z którymi teraz też walczę.Używam masek, olejku arganowego i stosuje skrzypowitę. Zobaczymy co będzie. Narazie efekt mizerny.
    Zapraszam do siebie :http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiła mnie ta mgiełka przed działaniem wysokiej temperatury. A że korzystam i z suszarki, i z prostownicy, to może coś takiego przydałoby mi się zakupić ;) Moje włosy też strasznie wyjaśniały i przesuszyły się przez wakacje. Jednak Twoje jak zwykle mnie zachwycają ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie ty masz piękne włosy! 😍😍

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie ty masz piękne włosy! 😍😍

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogłabym cały czas patrzeć na te piękne włosy!
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże jakie ty masz śliczne włosy ♥ Spróbuje tych produktów ♠♠♠

    Zapraszam do siebie http://worldbyjulie.blogspot.com Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, twoje włosy z wpisu na wpis są piękniejsze, bardzo ci zazdroszczę bo ja nigdy nie będę takich mieć :) każda fryzjerka mówiła mi co innego, ale moja zaufana koleżanka w tym fachu sprzedała mi teorię że mogę mieć po prostu taki typ włosów, że są cienkie i kruche a z genetyką się nie wygra. Nawet jeżeli nie sprawię że będą silne i gęste, mogę o nie dbać tak by przynajmniej były w dobrej kondycji racja? :) kupiłam na promocji szampon i odżywkę z oblepikha siberica za 8 zł sztuka, przecena z 24 więc mam nadzieję że się sprawdzi :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam właśnie od pewnego czasu potworny problem z wypadaniem włosów i szukam czegoś co temu zaradzi :( Twoje włosy są piękne i naprawdę nie wiem czy była im tak bardzo potrzebna rekonstrukcja ;P Sama niedawno byłam u fryzjera się podpytać o to, a on powiedział mi, że włosy nie wymagają natychmiastowej reanimacji, a mam je w znacznie gorszej formie ;>
    Właśnie kiedy dodawałaś post o wcierce też się skusiłam, bo dzięki poprzedniej, którą od ciebie zapożyczyłam (z kozieradki) dostrzegłam poprawę stanu kłaczków, ale po tej ze skrzypu i pokrzywy nie widzę żadnej pozytywnej zmiany niestety :( Plusem jest, że tak bardzo nie śmierdzi xD

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie była im bardzo potrzebna, ale jakoś tak fryzjer mnie zbajerował XD Malutko pieniędzy wydałam na wakacjach i stwierdziłam, że co mi tam i, że raz w życiu mogę zaszaleć ;p
      Za niedługo dodam wpis i pokażę włosy przed i po.

      Ja przez wyjazd nie stosowałam regularnie tej pokrzywy i skrzypu, to też o efektach się nie wypowiem :(

      A na wypadanie może ten Vitapil by Ci pomógł. Co prawda trochę kosztuje, ale z tego co czytałam to ma dobrą opinię.

      Usuń
  13. Łykam skrzyp i ogólnie zdrowiej się odżywiam. Jem dużo soji i wiesz moje włosy powoli dochodzą do tej długości jaką Ty masz :) Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz naprawdę przepiękne włosy. Widać że są bardzo zadbane. Bardzo fajny post:*
    Pozdrawiam :*
    http://alicekadubiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)

POLECANY POST

169. Konwerter makro Olympus MCON‑P02| GALERIA ZDJĘĆ.