208. Aktualizacja włosów - uchroniłam się przed jesiennym wypadaniem włosów

grudnia 07, 2017

Jesienną porą coraz więcej osób zaczyna dostrzegać i narzekać na nadmierne wypadanie włosów. Całe szczęście w tym roku ten problem mnie nie dotyczył. Co więcej mam wrażenie, że moja kitka zagęściła się jeszcze bardziej ;) W dzisiejszym wpisie sporo nowości kosmetycznych. 


Co prawda miałam ograniczyć kupowanie produktów do włosów, ale przez moją ,,połowiczną" przeprowadzkę do Torunia musiałam zaopatrzyć się w nowe kosmetyki. Uznałam, że nie ma sensu wozić ich tam i z powrotem. 

W pierwszej kolejności kupiłam szampon, odżywkę i maskę. Całe trio pojawiło się u mnie po raz pierwszy. 
Coraz rzadziej sięgam po kolorowe, chemiczne szampony, za to często wybieram produkty ziołowe i naturalne. Niestety przy moich łatwo przetłuszczających się włosach nie zawsze się spisują.




Szampon Pantene, Pro-V, Aqua Light
___

Skusiła mnie jego lekka formuła oraz minimalistyczne opakowanie. Szampon świetnie oczyszcza i odświeża skórę głowy, a przy tym nie obciąża ich. Dobrze się pieni, jest wydajny, ma delikatny i przyjemny zapach. Po umyciu i wysuszeniu włosy są dobrze odbite od nasady. Można powiedzieć, że same plusy, ale jednak nie do końca jest tak kolorowo. Przy dłuższym stosowaniu mam wrażenie, że włosy stają się szorstkie i łatwiej się plączą. Obecność odżywki obowiązkowa. Ogólnie bardzo polubiłam ten szampon przez jego działanie, ale nie jest to produkt, który mogę używać przy każdym myciu. Na zmianę z innym szamponem myślę, że będzie w porządku.

Odżywka w piance pod prysznic Pantene, Pro-V
___

Po raz pierwszy zakupiłam odżywkę pod prysznic. Podoba mi się jej konsystencja oraz sposób dozowania. Kosmetyk jest bardzo lekki, nie obciąża włosów i dobrze się rozprowadza. Nie ma problemu ze zmyciem olejów. Jednak jej działanie wcale mnie nie zachwyca. Włosy powinny być zregenerowane i nawilżone, a tych dwóch cech nie zauważam po zastosowaniu. Ciężko mi teraz znaleźć odżywkę z której byłabym naprawdę bardzo zadowolona. Może polecicie mi swoich ulubieńców? :)

Maska do włosów Kallos, Milk
___

Maski Kallos są znane z tego, że są duże, tanie, wydajne i dobrze działają na włosy. Miałam kiedyś małą bananową maskę, a tym razem pokusiłam się na mleczną. Trochę żałuję tego wyboru, gdyż jej zapach mi przeszkadza. Jest przesłodzony i mleczny (mogłam się tego domyślić przed zakupem). Co do działania, to jestem zadowolona. Włosy są nawilżone i wygładzone. Jak już wspomniałam maska jest baaardzo wydajna i szczerze nie mogę się doczekać kiedy ją zużyję, a tu nic prawie z opakowania nie ubyło. Najlepsze efekty uzyskałam po nałożeniu jej na 15-25 minut przed myciem włosów.



L'biotica BIOVAX, Intensywnie regenerująca maseczka pogrubiająca i zagęszczająca włosy: Bambus i olej avocado
___

Co prawda mam już dużą maskę, która starczy mi chyba na pół roku, ale dla odmiany kupiłam jeszcze maskę innej firmy. Oprócz maseczki w opakowaniu dołączony był czepek termiczny oraz regenerujący olejek do włosów. Oczywiście po pierwszym użyciu byłam zachwycona! Włosy idealnie gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. O taki efekt mi chodziło. Tylko przyłapałam się na tym, że często po zastosowaniu czegoś po raz pierwszy jestem zachwycona, a później już mniej. Czy maska pogrubia i zagęszcza włosy? Ciężko to ocenić, chociaż mam wrażenie, że mój warkocz/kucyk wygląda teraz na grubszy. Stosuję ją około 1 (góra 2 razy w tygodniu). Rozprowadzam na umytych i osuszonych włosach, zakładam czepek, przykrywam ręcznikiem i po 15 minutach spłukuję. Ogólnie jestem zadowolona i lubię swoje włosy po zastosowaniu tej maski. Olejku jeszcze nie testowałam.


Isana, Olejek do włosów 2w1 
___

Olejek przeznaczony do włosów długich i zniszczonych. Chroni przed wysoką temperaturą do 230 °C. Zawiera olej jojoba, który nadaje blasku końcówkom włosów. Skusiłam się na niego, gdyż już od dawna nie miałam drogeryjnego olejku. Mam go stosunkowo krótko, ale bardzo szybko go polubiłam. Nie przetłuszcza włosów, doskonale nawilża, pozostawia włosy bardzo błyszczące i miękkie, a także chroni przed puszeniem. Stosuję go głównie na końcówki, a czasami po umyciu rozprowadzam go od połowy włosów. Zapach przyjemny i słodki.

Olej z czarnuszki
___

Już przy okazji ostatniej aktualizacji włosów napisałam Wam, że mam w planach stosowanie oleju z czarnuszki. Używam go 1-2 razy w tygodniu. Na same końcówki lub na całą długość włosów, również na skalp. Nareszcie znalazłam olej, który łatwo zmywa się z włosów po pierwszym myciu od nałożenia. Nie mogę się doczekać efektów regularnego stosowania tego oleju :) Sądzę, że to będzie temat na osobny wpis.


AKTUALNY WYGLĄD WŁOSÓW I DŁUGOŚĆ
___

W mieszkaniu nie mam metra krawieckiego, więc mierzyłam swoje włosy zwijaną miarą. Mam nadzieję, że wynik jaki otrzymałam jest wiarygodny. Obecnie moje włosy mają około 71 cm długości


Swoje włosy lubię najbardziej w pierwszy dzień od umycia. Drugiego (zdjęcie powyżej) stają się już lekko przetłuszczone u nasady i suche na końcach.

Jak we wstępie wspomniałam w tym roku nie dopadło mnie wzmożone wypadanie włosów. Możliwe, że to zasługa stosowania oleju z czarnuszki, spożywania większej ilości owoców oraz stosowanie suplementu Surfin, o którym pisałam TUTAJ KLIK.

CELE DOTYCZĄCE DALSZEJ PIELĘGNACJI:
___
✋Ograniczenie chemicznych kosmetyków i stosowanie naturalnych, ziołowych.
✋Regularne olejowanie włosów.
✋ Stosowanie płukanki z octu jabłkowego.
✋ Ograniczenie ilości stosowanych kosmetyków.
✋ Przywiezienie z domu swojej suszarki, gdyż suszarka turystyczna nie nadaje się do codziennego użytku.

INNE WPISY:
___

♥ Ostatnia aktualizacja włosów po wakacjach - TUTAJ KLIK
♥ Jak ustrzec się przed jesiennym wypadaniem włosów - TUTAJ KLIK 

Instagram: @adazet 


Dopadło Cię w tym roku jesienne wypadanie włosów? 


You Might Also Like

20 komentarze

  1. Jestem pod wrażeniem wyglądu twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chociaż jeszcze trochę pracy przede mną, żeby były takie jak chcę.

      Usuń
  2. U mnie wypadanie włosów to koszmar, mam problemy z tarczycą i to ona jest sprawką tego,że lecą. Od dwóch tygodni stosuję Biotebal, skusiły mnie pozytywne opinie, nawet koleżanka poleciła, kiedy na jej głowie ujrzałam wysyp baby hair stwierdziłam, że spróbuję i ja. Niestety cena może odstraszyć, w jednej aptece wołali aż 36 zł, mi udało się kupić za 26. Nie wiem skąd taka rozbieżność.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na razie uniknęłam wypadania włosów :) też używam maski z kallosa już od jakiegoś czasu i nawet jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mleczna maska kallosa to mój hit od 4 lat,jest mega! a od siebie mogę polecić serię elseve magiczna moc olejków,u mnie naprawdę super działa na włosy :)
    zapraszam do siebie -> KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kiedyś używałam ten szampon z Panten, ma nieziemski zapach! Ale po czasie skóra mojej głowy zaczęła się strasznie przesuszać i musiałam zrezygnować z niego :( Obecnie zaczynam się zastanawiać nad braniem ponownie tabletek Biotebal, bo kiedyś miałam po nich efekty.

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam szampon Aqua Light, ale jakoś nie za bardzo się z nim polubiłam. Natomiast produkty z Biovaxu kocham, bo działają już od pierwszego użycia. Bambusowa maska nie dość, że korzystnie wpływa na włosy, to jeszcze cudownie pachnie. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zauważyłam żeby wlosy wypadały mi bardziej niż zwykle. Choć z drugiej strony mam aureolę krótkich wiec sama nie wiem.. może to efekt wyparcia.😹

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz śliczne włosy! :) Ja przed wakacjami ścięłam i już nie mam takich długich, a znów końcówki się niszczą :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy są przepiękne! Zazdroszczę, że są takie śliskie i proste. Moje niestety są falowane i puszące. Lubię Kallosy, Milk jeszcze nie miałam, ale lubię Latte

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam twoje włoski, są bardzo długie i wyglądają na mega zadbane ;) Ja tylu kosmetyków aż nie stosuję, bo wychodzę z założenia że lepiej ograniczyć chemię. Tylko jakiś szampon + odżywka, no i maska czasami... Chyba zacznę olejować włosy, jestem przekonana do olejków, zresztą efekt u Ciebie mówi sam za siebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze chwila i zacznę myśleć, że Toruń to zagłębie blogerek :) piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Góralką jestem :) Aktualnie znowu w góry mnie przywiało, a po Świętach wrócę do Torunia.

      Coś jest na rzeczy w związku z tym co napisałaś, bo coraz częściej spotykam blogi osób z Torunia ;)

      Usuń
  12. Dużo fajnych produktów, szczególnie maska Kallos i olejek z Isany mnie zainteresowały:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie dopada tarczycowe wypadanie włosow :( EH :( ALe stosuje swoje ziółka . Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz piękne włosy, nie mogę długo patrzeć na ich zdjęcie bo jeszcze za tęsknie za długimi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez obiecuje sobie olejowanie i plukanke ale jakos nigdy mi to nie na reke. Eh... pielegnacja bardzo ciekawa. Olej z czarnuszki jak narazie uzywam do kremu do twarzy wiec z ciekawoscia zobacze jakie beda efekty gdy uzyje go do wlosow 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej z czarnuszki naprawdę bardzo polubiłam, ale jak tylko nałożę go na twarz to przez chwilę łzawią mi oczy. Jest to bardzo uciążliwe :(
      Płukanki też mam robić, ale zawsze gdzieś mi z tym zwyczajem nie po drodze.

      Usuń
  16. Ja nie mogę się jakoś przekonać do masek na włosy :(
    Piękne i zdrowe masz swoje włoski. Tej długości zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje włosy są naprawdę piękne :)
    Moje są strasznie łamliwe i ciagle wypadają :/

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)

POLECANY POST

169. Konwerter makro Olympus MCON‑P02| GALERIA ZDJĘĆ.