STRONY

piątek, 13 stycznia 2017

144. Zimowe pstryki.


Nowy Rok nie rozpoczął się dla mnie zbyt ciekawie. Pierwszy tydzień przeleżałam chora w łóżku. Gdy tylko poczułam się na siłach, wyszłam na krótki spacer, aby chociaż na kilku zdjęciach uwiecznić uroki zimy.




Uwielbiam widok śniegu iskrzącego się i mieniącego niczym brokat. Taki obraz zawsze zapiera mi dech w piersiach, a oczy nie wiedzą gdzie mają spoglądać. Podczas spaceru znowu wpadłam w zachwyt przez biało-złoty śnieżny puch. Wyjęłam aparat w celu uwiecznienia tej chwili, ale na ekranie pojawił się tylko komunikat "BRAK KARTY PAMIĘCI".

Do domu nie było daleko, dlatego wróciłam się po zapomnianą rzecz. Za 5-10 minut znalazłam się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zachwycałam się pięknem śniegu. Niestety... słońce zdążyło się już schować za drzewami, a mój obiekt nie wyglądał już tak pięknie...


W takich chwilach człowiek uświadamia sobie jak czasami ułamki sekund mogą o czymś przesądzić. Uświadamia sobie, że ten widok już się nie powtórzy, że nie istnieje. Mógł tylko zostać zapisany w głowie, wspomnieniach albo na karcie pamięci aparatu (jeśli nie zostałaby wyjęta)...



Robienie zdjęć na mrozie do łatwych czynności nie należy. Chwila bez rękawiczek, a palce odmawiają posłuszeństwa. Nie pozostało mi nic innego jak tylko pstrykać. Czasami na oślep, bo wizjer całkowicie zaparował. 




Niektóre zdjęcia nie są zbyt dobrze wykadrowane, a próba ich "ratunku" psuje cały efekt. Ba, czasami nawet ostrość ukazała się w dziwnym miejscu, ale wyjątkowo mi to nie przeszkadza. Cieszę się, że ze swojego spaceru przyniosłam chociaż tych parę pstryków, które w jakiś sposób ukazują emocje towarzyszące mi w tamtej chwili... Cieszę się, że mogły zostać uwiecznione...



Instagram: @dream_and_doit


30 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci tych zdjęć. Nawet jeżeli nie są najlepsze technicznie, to i tak oddają klimat chwili. :) Ja mam ten problem, że zawsze spaceruję z psem. Z tym narwańcem ciężko o dobre zdjęcia i siłą rzeczy trzymanie aparatu i smyczy nie należy do najwygodniejszych czynności, więc zawsze odpuszczam. Zmarznięta po dłuższym czasie spędzonym na mrozie z psiakiem tracę ochotę na kolejny spacer z aparatem. :( I tak zostają mi tylko zdjęcia z telefonu. ; < Aż wstyd.

    A tą kartą t tragedia... Kiedyś pojechałam do innego miasta, zimą, na plażę. Rozebrałam się z kurtki i spodni (tym razem ja miałam pozować), prawie popłakałam się z zimna, kiedy to z towarzyszem odkryliśmy, że hm.. Nie ma karty. :( To był ból.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że często podoba mi się to co nie jest najlepsze technicznie. Wiem, że coś jest wykadrowane nie tak jak mówią o tym zasady, ale właśnie to często mi się podoba ;) Tylko później "strach" pokazać to w szerszym gronie odbiorców.
      Na pewno z pieskiem zrobić jakieś dobre zdjęcie nie jest łatwo. Zdarza się, że jak robię fotki w ogrodzie, to mój kot przychodzi i mnie szturcha na każdym kroku :D

      Faktycznie tragedia z kartą, ale tak łatwo przeoczyć ten drobny element. Dobrze, że ja miałam bliziutko do domu.

      Usuń
  2. Wiesz.. te niedociągnięcia techniczne widzą tylko Ci, którzy interesują się fotografią.. znają jej tajniki. Dla przeciętnego oglądacza (takiego jak ja) liczą się emocje. A te widać! Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Zastanawiałam się czy poza mną, ktoś dostrzega te emocje :D Bardzo miło czytać taki komentarz :)

      Usuń
  3. Przepiękne ujęcia ;)) Zazdroszczę takiego talentu ;* Trzeba potrafić uchwycić odpowiedni moment ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię patrzeć na takie zdjęcia ale jak nie muszę to z ciepłego domu nie wychodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ujęcia! Widzę, że u Ciebie tez zima w całej okazałości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dlatego kiedyś w poście pisałam o tym, że zapasowa karta pamięci to nie głupi pomysł. Ale znając życie czasem weźmie się nie tą torbę co trzeba i nie ma wcale ;P Tak czy siak, zdjęcia piękne i klimatyczne :) Ja ostatnio też robiłam zdjęcia, w tych największych mrozach, przy -25 więc wiem co to znaczy zaparowany wizjer. Podobają mi się najbardziej te zdjęcia, gdzie wkradają się jeszcze promienie słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, światło szczególnie mi się podoba :) Muszę się udać na zimową sesję i porobić zdjęć, bo za studiami porzuciłam fotografię :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejne zdjęcia i kolejne wow! Genialne. Wiem powtarzam się, ale tak jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. zimno się robi od samego patrzenia! :) swietnie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne pstryki! Mnie bardziej od śniegu rozczulają gołe gałązki i czerwone, pomarszczone owocki, które nie za bardzo potrafię nazwać. Może to cis...? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku to dzika róża ;)

      Usuń
    2. No tak, debil ze mnie... A przecież kolce sterczą z łodygi jak WÓŁ! ;)

      Usuń
    3. Proszę mi tu na moim blogu nikogo nie obrażać! Nawet samego siebie :D

      Usuń
  11. Mi tam się te zdjęcia podobają :) szkoda, że u mnie w Niemczech nie ma śniegu. Chętnie też porobiłabym zdjęcia tu i tam . A tak, to szaro, buro ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia! Aż jest ochota żeby wyjść z domu i obejrzeć tą lepszą stronę zimy haha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne, klimatyczne zdjęcia - cieszą oko! U mnie można powiedzieć, że śniegu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niektóre zdjęcia bardzo udane. Najpiękniejsze ostatnie. Bardzo ciekawy tekst. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zima jest magiczna:) Przepiękne zdjęcia
    P.s Dobrze znam ten okropny widok brak karty:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Ada:).
    Serdecznie dziękuję za Twój przemiły i wartościowy komentarz, który zostawiłaś na moim blogu:).
    Robisz bardzo ładne zdjęcia. Największe wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia: 1.,2. i 7. Gdyby nie to, że pewnego dnia postanowiłam założyć bloga, nie odkryłabym, że fotografia też stanie się kiedyś moją pasją, może nie tak ważną jak perfumy;), ale zawsze to jednak pasja;).
    Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co i też dziękuję za miły komentarz :) Ciekawie się złożyło, że dzięki blogowaniu obudziłaś w sobie taki talent do fotografowania przedmiotów ;)
      Robię sporo zdjęć, ale z kosmetykami nadal mam problem i sporo eksperymentuję. Ciężko zrobić mi "idealną" układankę.

      Usuń
  17. Podziwiam - osobiście nie potrafię robić zdjęć na mrozie. Już późna jesień nie wchodzi w grę, jeśli chodzi o plenery - palce mi zwyczajnie odmarzają i to tak bardzo, że po kilku minutach nie jestem w stanie nacisnąć spustu migawki. Rękawiczki nie pomagają. Także zimą fotografuję w czterech ścianach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia. Też lubię takie pstrykać :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)