STRONY

poniedziałek, 2 maja 2016

79. Tangle Teezer vs zwykła szczotka.


TANGLE TEEZER
Tangle Teezer to szczotka zapewne większości dobrze znana z własnego użytku, albo z wpisów na blogach. Przyznam szczerze, że długo zastanawiał mnie fenomen tej szczotki. Rzadko kiedy rzucam się na coś bo jest to akurat modne. Jednak gdy zobaczyłam ją po raz drugi na promocji w Naturze, to postanowiłam, że kupię ją i przekonam się na własnej skórze (a raczej włosach) czy naprawdę jest tak fenomenalna.

Tangle Teezer mam już od ponad 4 miesięcy i widziałam wiele recenzji na jej temat. Żeby jednak mój post różnił się nieco od tych, które widziałam, to postanowiłam zrobić małe porównanie ze zwykłą szczotką, której używałam przed TT.

Sądzę, że pomoże Wam to w podjęciu decyzji czy warto przerzucić się ze zwyczajnej szczotki na Tangle Teezer ;)


Porównywane produkty:
Tangle Teezer Orginal
Szczotka For your Beauty prostokątna. duża

CENA
Oczywiście trudno porównywać cenowo bluzkę w paski z Reserved, a bluzkę w paski z Giorgio Armani, ale przeciętna szczotka jest około 2 razy tańsza niż TT.
Cena Tangle Teezer mieści się w przedziale od około 25 do nawet ponad 50 zł, a przeciętną szczotkę kupicie zazwyczaj poniżej 25 zł.

*Ja zapłaciłam za:
Tangle Teezer - 28 zł
For your Beauty - 14 zł

*Obie szczotki zostały kupione na promocji.

MIEJSCE ZAKUPU
Swoją TT kupiłam w Naturze. Bez promocji kosztuje ona 38,99 zł (KLIK) (w Rossmanie kupicie ją za 41,99 zł (KLIK).
Szczotka For your Beauty jest dostępna wyłącznie w Rossmanie i kosztuje 15,99 zł (KLIK).

KOLOR
W sklepach kolory szczotek ograniczają się zazwyczaj do koloru czarnego, białego, czerwonego, niebieskiego. A TT może pochwalić się wyjątkowo bogatą gamą kolorystyczną. Są modele łączące dwa różne kolory lub też takie, które posiadają przeróżne wzorki. Każdy znajdzie coś dla siebie ;)

Jak widzicie moja szczotka z Rossmana jest czarna, gdyż nie miałam żadnego wyboru, natomiast z dostępnych na tamtą chwilę Tangle Teezer były tylko czarna, różowa i czerwona. Wybrałam drugą opcję, bo uznałam, że skoro już tyle płacę za szczotkę, to niech w jakiś sposób się odznacza. 


WYKONANIE
Obie szczotki są wykonane z plastiku. Jeśli o igły chodzi to od razu mogę powiedzieć, że TT ma je bardziej miękkie, elastyczne i gęściej rozłożone, są też ostrzejsze na końcach.




UCHWYT
Widząc TT wiele z nas zastanawia się jak właściwie ją trzymać. Nie ma uchwytu i cała mieści się w dłoni. Sama z początku nie mogłam przyzwyczaić się do takiego sposobu trzymania szczotki, ale teraz z ręką na sercu mogę powiedzieć, że sposób ten jest o wiele wygodniejszy ;) 



ROZMIAR
TT ma niewielki rozmiar i z łatwością mieści się w dłoni. Zajmuje mało miejsca w torebce. 
Czarna szczotka jest spora i jej używanie ograniczało się tylko do czesania włosów w domu.





ROZCZESYWANIE
Czarna szczotka - słabo radzi sobie z poplątanymi włosami. Szarpie je i niszczy. Jest za to dobra jeśli chcemy objąć sporą część włosów (już rozczesanych).
Natomiast przy TT szarpanie włosów jest zminimalizowane, o wiele lepiej radzi sobie z poplątanymi pasmami. 






ROZCZESYWANIE NA MOKRO
Wiem, że nie powinno się włosów rozczesywać na mokro, gdyż wtedy są bardziej podatne na uszkodzenia, ale przed ich suszeniem zawsze je rozczesuję. Dzięki temu moja fryzura jest bardziej objęta, a włosy proste (nie używam prostownicy). 
Zwykła szczotka wplątuje się we włosy i ciężko ją wyjąć. 
TT w moim przypadku radzi sobie z nimi znakomicie. Rozczesuje mi się je nawet lepiej niż na sucho. 

CZYSZCZENIE
Obie szczotki można łatwo wyczyścić z włosów za pomocą patyczka do szaszłyków. W przypadku zwykłej szczotki włosy można wyjąć nawet palcami, a przy TT sposób ten jest niedokładny. Od czasu do czasu funduję im kąpiel w delikatnym szamponie.
Tangle Teezer wydaje mi się być łatwiejsza w higienicznym utrzymaniu. 



UWAGI
Po kilku tygodniach igły w obu szczotkach zostały wygięte, jednak nie utrudnia to czesania włosów.
W przypadku Tangle Teezer pojawiło się wiele podróbek, które najczęściej na odwrocie nie mają napisu z nazwą.



PODSUMOWANIE
Tangle Teezer używam od ponad 4 miesięcy, a stara szczotka praktycznie poszła w odstawkę. Sięgam po nią jedynie wtedy, gdy chcę wygładzić równocześnie sporą część włosów. 
Ze względu na niewielkie rozmiary nie ma problemów by włożyć ją do plecaka albo torebki, dlatego często zabieram ją ze sobą.  
Pomimo, że jestem zadowolona z mojej TT, to i tak uważam, że jest dość droga.
Jednak zdecydowanie mogę Wam polecić Tangle Teezer i żałuję, że nie zaczęłam jej używać wcześniej ;)

Weźcie jednak pod uwagę to, że mam proste włosy i nie mam pojęcia jak ta szczotka sprawdzi się w przypadku włosów kręconych. 

***
Zdjęcia do tego posta były robione 2 miesiące temu, czyli przed rozpoczęciem mojej bardziej świadomej pielęgnacji włosów, przyznaję, że moja pielęgnacja zaczęła przynosić efekty. 




A Ty co sądzisz o szczotce Tangle Teezer? Jak sprawdziła się w przypadku Twoich włosów? 

44 komentarze:

  1. Ja TT kocham od jakichś już 2 albo i 3 lat! Systematycznie ją czyszczę i myję szamponem i wodą. Posiadam wersję zwykłą i kompaktową - jedna w torebce, druga na toaletce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jestem dziwna, ale nie lubię TT :) Mam wrażenie, że słabo rozczesuje moje włosy.
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu wszystko odpowiada ;) Akurat w moim przypadku może nie od razu są świetnie rozczesane, ale na pewno nie szarpie ich tak jak zwykłą szczotką.

      Usuń
  3. A mi szczotki nie potrzebne serio! Jako że mam bardzo kręcone włosy, to nie czeszę ich między myciami, żeby się nie puszyły jak wkurzonemu Chopinowi po nieudanym koncercie. Czeszę włosy raz po myciu, mokre, używając do tego grzebienia z szeroko rozstawionymi ząbkami. jeśli chodzi o TT to kupiłam go z czystej ciekawości i.. leży nieużywany. Jakoś nie zaraziłam się moda na niego. Mam dużą szczotkę antystatyczna kupioną w sklepie fryzjerskim, której używam (od czasu do czasu) do szczotkowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam TT jakieś 2 lata temu. Wtedy jeszcze nie dbałam o włosy tak świadomie jak dziś, ale byłam z niej bardzo zadowolona :). Problem pojawił się gdy rozjaśniłam włosy (tak, wiem, niegdy wiecej.. ;)). Wtedy ta "cudna" szczotka zamiast je rozczesywac, łamała i urywała osłabione włosy :c. Wróciłam do niej dopiero teraz, gdy z rozjaśnionej partii zostało mi raptem kilka cm na końcach. Teraz znów sobie cenię TT.

    Ale ja mam włoski cienkie i delokatne, wiec z pewnością nie każdy ma taki problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze nie robi mi to różnicy jaka szczotka ;)
    Lubię moją prostą,tanią i dobrą szczotke ;)
    Zapraszam do mnie http://xlivi00.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię swoją szczotkę TT :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam kupić TT, ale cena w Rossmannie mnie zniechęciła i kupiłam jakąś rossmannowską podróbkę. Radzi sobie z włosami lepiej niż zwykła szczotka, ale jestem ciekawa jak wypadłoby właśnie porównanie podróbki z oryginałem, dlatego za jakiś czas chyba kupię Tangle Teezer, jak wyhaczę na jakiejś promocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wiele recenzji porównawczych podróbkę do oryginału ;) Raczej każda z kobiet uznawała, że lepiej spisuje się oryginał.

      Usuń
  8. TT to szczotka z,którą nie równa się naprawdę NIC.Przy moich kręconych,plączących się włosach działa cuda. W życiu nie kupie już innej szczotki :,)

    www.wiktoriapiszee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za ten komentarz, bo ja jestem posiadaczką naturalnie prostych włosów i nie mam pojęcia jak TT sprawuje się w przypadku włosów kręconych ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam tą szczotkę. NA prawdę jest niezastąpiona. :)

    http://stylistfashioon.blogspot.com/2016/05/witajcie-kochani-biae-spodnie-poaczone.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że ja wciąż nie zdecydowałam się TT. Sama nie wiem dlaczego bo często eksperymentuję ze szczotkami i ich rodzajami. Ostatnio troszeczkę zniechęciłam się do mojej szczotki z włosia dzika więc może w końcu przyszedł czas na TT. Chyba potrzebowałam takiej obiektywnej oceny od osoby, której wiem, że mogę zaufać. Dziękuję więc za dzisiejszą recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że darzysz mnie takim zaufaniem :) Jednak weź pod uwagę to, że ja mam proste włosy i nie mam pojęcia czy ta szczotka poradzi sobie w przypadku włosów kręconych, ale widziałam w Naturze TT do włosów kręconych ;)
      Mam nadzieję, że jeżeli ją kupisz, to się nie zawiedziesz.

      Usuń
  11. Mam tangleT od pol roku i jestem bardzo zadowolona, nie żałuje jego kupna ;)
    http://fotmagstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tangle Teezer posiadam już od prawie roku i nie żałuję zakupu ;) Zawsze miałam problemy z rozczesywaniem i teraz jest z tym zdecydowanie lepiej. Po za tym przy czesaniu TT, włosy mi się nigdy nie elektryzują, co bywało czasem przy czesaniu zwykłą szczotką ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. też wolę TT od zwykłej szczotki, ale jeszcze bardziej moje włosy wolą zwykły grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś nie potrafię się rozczesać za pomocą zwykłego grzebienia. Używam go tylko w kryzysowych sytuacjach, gdy mam bardzo poplątane włosy.

      Usuń
  14. Ja jestem wierna TT, u mnie działa cuda! :)

    Zapraszam do mnie!
    Mogłabym też prosić o kilka kliknięć w nowym poście? Oczywiście, jeśli coś Ci się spodoba. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  15. TT faktycznie nie jest najtańszy, ale naprawdę warto :))
    Odkąd cztery lata temu przerzuciłam się na te szczotki moje włosy nie chcą współpracować z żadną inną, zawsze okupuję takie czesanie bólem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi jest teraz dziwnie czesać włosy zwyczajną szczotką. Czuję, że szczotka nie przechodzi po nich tak gładko.

      Usuń
  16. Cena troszkę mnie przeraża jak na tak małą szczotkę... ale myślę, że warto zainwestować :) Lecę jutro do sklepu!
    cosska-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, sprawdza się dobrze, ale cena jest spora. Bałam się, że zapłacę tyle za szczotkę, która może okazać się klapą.

      Usuń
  17. Ja mam TT i jestem z niego mega zadowolona, nie zamieniłabym go na nic innego, gdyż tylko on potrafi rozczesać moje włosy :)
    http://arampampam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy ktoś już napisał ale wspomnę, że TT bardzo łatwo wyczyścić tą "szczoteczką" czy to "pędzelkiem" do farbowania włosów. Ja swoich nie farbuje ale gdzieś to kiedyś wyczytałam i kupiłam te cudo w jakimś zwykłym sklepie "wszystko po 5 zł" i na prawdę czyszczenie TT jest teraz banalnie proste, więc polecam. Co do koloru, to kupiłam różowo-fioletową nie z miłości do tych kolorów ale ze względu na swoją sklerozę, bo nigdy nie wiem, gdzie kładę swoje rzeczy, a tak łatwo się rzuca w oczy ;) Mam ją już od 2, 3 lat i używam wyłącznie jej, jest wygodna, szybko rozczesuje i moje włosy ją lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie moją różową szczotkę też łatwo zauważyć :D
      A czyszczenie patyczkiem do szaszłyków u mnie się sprawdza, bo jakoś tak łatwo nim zgarnąć wszystkie włosy. Mam gdzieś taki grzebyk do farbowania to też spróbuję ;)

      Usuń
  19. Nie zamieniłabym jej na nic innego ! Jednak cenowo w rossmanie i hebe wypada dosyć słabo ,o wiele tańsza jest w 'drogeriach polskich ' tam można ją kupić za 29 złotych :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji w Naturze też za tyle kupiłam ;)

      Usuń
  20. Nie zamieniłabym jej na nic innego ! Jednak cenowo w rossmanie i hebe wypada dosyć słabo ,o wiele tańsza jest w 'drogeriach polskich ' tam można ją kupić za 29 złotych :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja czaję się na TT już z dobre 3 lata i zawsze coś mi stanie na drodze.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam TT ale wolę od nich grzebień:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczotka TT idealnie sprawuje się właśnie przy rozczesywaniu. Największym plusem jest to, że nie szarpie zbyt mocno włosów. Długo wahałam się nad jej zakupem, ale naprawdę warto.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Dostałam jakiś czas temu w prezencie podróbkę Tangel Teezera i jeśli działa ona choć w połowie podobnie jak TT to naprawdę nie wiem czym tu się tak zachwycać. Jeśli chce się powierzchownie przyczesać kudły to nadaję się idealnie. Ale na szczotkowanie z prawdziwego zdarzenia moim zdaniem się nie nadaje. Taką moją kochana szczotka jest Styling Therapy z miedzią. Może i nie jest zbyt poręczna i używam jej jedynie w domu, ale efektywnością nadrabia bark poręczności. Może mam po prostu złe włosy do tego typu szczoteczek jak TT, co prawda moje kłaki są proste, ale bardzo lubią się kołtunić.

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się włosy bardzo plączą, ale TT daje radę je rozczesać. Jak na razie to wygrywa z moimi poprzednimi szczotkami, chociaż mam zamiar wkrótce kupić coś z naturalnym włosiem ;)

      Usuń
  25. Ja mam "podróbkę" bardzo podobną i jestem zadowolona, sama nigdy nie wydałabym tyle pieniędzy na szczotkę, mimo jej "świetności".

    http://mvrcelia.blogspot.com/ zapraszam na nowy post, bo w nim niespodzianka dla ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłą niespodziankę!:)

      Usuń
  26. Uwielbiam tt, nie zamieniłabym tej szczotki na inną, chociaż zaczynają elektryzować mi się od niej włosy :/
    Super blog, jednak zmieniłabym design:(
    wiktoriaszymanska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagę, ale mi taki design odpowiada ;) Czasami rozmyślam o zmianie wyglądu bloga, ale nie mogę znaleźć szablonu, który by mi pasował.

      Usuń
  27. Moja siostra miesiąc temu kupiła sobie TT. Byłam sceptycznie do tego nastawiona bo po co wydawać tyle hajsu na jedną szczotkę, jednak po przetestowaniu okazało się że nie jest taka zła, mimo iż jak dla mnie za droga.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dla mnie Tangle zniszczył moje włosy i nie za bardzo chcę do niego wracać :v
    http://lone-gunmens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię szczotki Tangle Teezer. Od dłuższego czasu używam tylko ich ;)
    momentofdreamsheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy ja tylko nie mam Tangle Teezer'a. Haha. Jakość szczerze mówiąc nie jestem do niej za bardzo przekonana. Mam dosyć grube włosy i lepiej czesze mi się je zwykła szczotką. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)