STRONY

wtorek, 19 stycznia 2016

50. Co sądzisz o sobie?


Dzisiejszy post będzie odrobinę nietypowy. Chciałam podzielić się z Wami filmikiem, na który trafiłam przypadkiem na You Tube. Jest to eksperyment społeczny sprawdzający co sądzimy o sobie. Często to inni ludzie nas oceniają. Czasami pochlebnie, innym razem bardzo krytycznie. Zgadzamy się z ich opinią albo i nie. A co tak naprawdę potrafimy powiedzieć sami o sobie?





Po obejrzeniu tego filmiku chciało mi się po prostu płakać. Muzyka idealnie komponuje się do całości przekazu i tego co dzieje się na tym video. W sumie to sam dźwięk nut łapie mnie za serce. Widzę ludzi, ich historię. Każdy jest inny, każdy ma inne zdanie o sobie. Jedni są weseli i szczęśliwi, a drudzy źli, zawiedzeni. Ja sama nie potrafię siebie zdefiniować. Nie wiem co mogę powiedzieć o sobie. Chciałabym użyć pozytywnych określeń, ale negatywne dają górę nad sobą. Brak mi wiary w siebie i we własne możliwości. Prawdopodobnie to stan przejściowy, bo mam bardzo dużo nauki i muszę robić rzeczy, które robię tylko z poczucia obowiązku. Wtedy czuję się być przytłoczona. Jestem bardzo krytyczna dla samej siebie, czasami nawet za bardzo. Coraz częściej czuję smutek i niepokój. Może za bardzo wybiegam w przód myśląc o przyszłości, która tak naprawdę jest dla mnie nieznana. Pomimo wszystko nie przestaję cieszyć się z małych rzeczy. To one sprawiają, że chociaż na chwilę potrafię zatrzymać się w tym zabieganym świecie. 

*****

-Czy warto być szczęśliwym i wesołym?
-Tak.
-A dlaczego?
-Bo wtedy jest bardziej lepiej.

-Ogarnij się kurcze, masz milion możliwości. A ch*** robisz... to wszystko.

- Chciałabym mieć mniejszy nos, większe oczy... Szczuplejsza chciałabym być trochę.

- Trzeba wiedzieć co się jest wartym. Kiedy człowiek ma kompleksy to się nie kocha ani nikogo.

A co ty byś powiedział/a o sobie stojąc przed takim lustrem?


14 komentarzy:

  1. To prawda bo bardzo ciężko jest ocenić siebie samego. Wydaje mi się jednak, że dużo trudniej odnaleźć jest swoje pozytywne strony. Krytyka i siebie i innych przychodzi nam dużo łatwiej. Warto jednak odnaleźć w sobie pozytywne cechy i dobrze poczuć się z samym sobą. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że i Tobie się to uda i odnajdziesz więcej radości w swoim życiu. Warto cieszyć się chociaż z tych najdrobniejszych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zapewne odnajdę, teraz mam tylko taki trudniejszy okres w życiu, ale już wkrótce będę mogła odrobinę odpocząć, więc moje nastawienie również się odmieni.

      Usuń
  2. super wpis, zapraszam też do mnie na www.lipsonheels.pl Dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem, odwdzięczę sie za każdy komentarz czy polubienie strony na facebooku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam skomentować Twój wpis, ale po wpisaniu komentarza nigdzie nie było opcji, aby go dodać.

      Usuń
  3. Nie jest latwo zaakceptowac siebie

    Ja juz obserwuję 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Podoba mi się Twój blog ;) Instagram też, ale niestety nie posiadam własnego.

      Usuń
  4. Każdy jest inny, i jest to wspaniałe. Trudno zaakceptować siebie, gdy myślimy tylko o samych złych i przygnębiających rzeczach, sama kiedyś miałam mega kompleksy, nadal je mam, ale nie myślę o nich i to pomaga czuje się w tedy bardzo szczęśliwa :) Kochana wierz w siebie, bo na pewno jesteś wspaniałą i wartościową osobą ! POZDRAWIAM
    http://olexia-olexia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa :) Gdy mi coś nie wychodzi to wiara w siebie i we własne możliwości drastycznie spada. Chociaż w sumie na końcu i tak potrafię się podnieść ;)
      Jak się nie myśli o swoich kompleksach to człowiek o wiele lepiej się czuje.

      Usuń
  5. Najciężej chyba jest mówić o samym sobie, gdyż zazwyczaj mówimy o negatywach. Mało kiedy potrafimy sami dostrzec nasze mocne strony ;)

    U mnie nowy post, zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze, gdy ludzie mówią o sobie to najpierw jest ''nie wiem'', a później negatywne cechy ;/

    Poklikasz w linki W TYM POŚCIE? Z góry dziękuję :)
    Nowy post- KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wady jak każdy człowiek, ale w sumie jestem zadowolona z siebie. Może jestem zarozumiała w osądzie, ale dobrze mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, cieszę się, że jesteś z siebie zadowolona :) Myślę, że to podstawa. Mam nadzieję, że kiedyś też będę tak mogła powiedzieć o sobie :)

      Usuń
  8. O! Zbieg okoliczności? Przed chwilą obejrzałam ten filmik...
    Reakcja tej dziewczyny mnie trochę przytłoczyła, bo zaczęła zasłaniać swój nos, na punkcie którym ma kompleksy. Co zabawne, miałam tak samo, ale wtedy nie mogłam nawet patrzeć w lustro. Smutne jest to, jak bardzo zawiedziona była, patrząc się na siebie.
    Ta dziewczynka całkowicie ujęła mnie za serce i co najważniejsze, mówiła rację, może chociaż ona w przyszłości będzie pewna swojego wyglądu.
    Co jeszcze zabawniejsze - ludzie z reguły mają kompleksy na punkcie swojego wyglądu, nie charakteru, chociaż to drugie podobno bardziej się liczy..
    Tak teraz myślę... chyba powiedziałabym o sobie pozytywnie, przynajmniej teraz, kto wie co byłoby jutro :p
    Mam podobnie z nauką, wszystko spada na głowę, ale jedyny cel jaki teraz mam to nie przestawać myśleć pozytywnie bo wpadnę w pułapkę. Życzę Ci, żebyś nie wpadła w pułapkę i poradziła sobie dosłownie ze wszystkim, a później tylko odpoczęła z gorącą herbatą przed kominkiem, myśląc jedynie o teraźniejszości bo przyszłość przytłacza.
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://hunulv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Picie gorącej herbaty przy kominku, to chyba jedno z moich marzeń ;) Niestety nie mam kominka:( No, ale jak kiedyś będę mieć swój kąt, to miejsce na kominek również się znajdzie!:)
      Też kiedyś miałam wiele kompleksów. Teraz jednak patrzę przychylniej na siebie. Ważne jest, by potrafić zaakceptować siebie. A jeśli coś Ci w sobie nie pasuje, to to zmienić. Z wyglądem już zawalczyłam, teraz czas na charakter...
      Czasami czuję, że mogę wszystko, a innym razem, że nic mi się nie udaje... Ale tak czy siak trzeba iść do przodu.
      Teraz tylko pragnę końca sesji, zdania wszystkiego, a później czasu na robienie zdjęć i tego co lubię.
      Dziękuję za wsparcie :)

      Usuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)